Potem on zaczął mi szeptać miłe słówka. Chciał być tego wieczoru tylko ze mną. Usiadłam na niego okrakiem. On zaczął mi rozpinać stanik, miał na początku z tym mały problem, ale dał radę. Zrzucił ze mnie górną część bielizny, po czym zrzucił mnie z siebie.
Gdy dokonał tego, zaczął całować mnie po klatce piersiowej. Złapał mnie za piersi i powtarzał: Jesteś najlepsza. Po czym jego ręce powędrowały na moje pośladki. On usiadł na łóżku i przewrócił mnie na plecy.
- kochanie..- wydukał
- Tak? – odpowiedziałam – Chcesz czegoś ?
- Chcę ciebie – powiedział, po czym mnie pocałował, czule, namiętnie.
Harry oczekiwał czegoś więcej, wiedziałam o co mu chodzi.
- księżniczko..
- Hmm?
- Mogę w Ciebie…
- Tak – powiedziałam po czym on to zrobił. Na początek lekko, wiedział że boli, później przyśpieszał, robiło się coraz bardziej przyjemnie. Chciał tego od dawna.. widziałam jego chęci, ja też je miałam, ale nigdy nie było okazji.
Było wspaniale.Szedł ku górze, całując każdą część mojego ciała. Na koniec pocałował mnie w usta. Następnie ja przystąpiłam do dzieła. Usiadłam na nim, całowałam jego pełne usta, całowałam jego klatkę piersiową, schodząc co raz to niżej. Po całym incydencie upadłam obok niego.
* oczami Kingi*
Kiedy weszłam do tego domu od razu wpadłam na Liama
- Prze, przepraszam..nie chciałam
- Nic się nie stało..- powiedział Liam po czym się do mnie szeroko uśmiechnął
Kiedy spojrzałam w jego piękne oczy zaparło mi dech w piersiach..
Po chwili się zaczął do mnie przybliżać..wiedziałam, że to za wcześnie, ale nie mogłam się oprzeć..W pewnym momencie wpadł Nialler z pytaniem
- Widzieliście Beatę ??..musi iść do sklepu, przecież miała mi usmażyć naleśniki..
- Nie nie widzieliśmy, chyba jest z Harrym na górze..- powiedział Liam po czym mrugnął do mnie oczkiem i szepnął..jeszcze do tego wrócimy.
Słyszałam że, ktoś wchodzi po schodach..to był Niall, darł się na cały dom..
- Beataaa..gdzie jesteś ?? ..- miałaś mi zrobić naleśniki!!!..
- Harry..muszę się ubrać, Niall idzie, pewnie zaraz wejdzie do pokoju.. a wiesz, że on wchodzi bez pukania..- szepnęłam po czym zerwałam się z łóżka i zaczęłam się ubierać.
- A ja co ??...- też muszę się ubrać ??..nie możesz zostać ze mną ??..
- No przecież nasz zarłok idzie, nie mogę sobie leżeć nago..
Ubrałam się szybko i wyszłam przed pokój..
- Co chcesz Niall ??...- powiedziałam
- No miałaś mi naleśniki usmażyć..
- Ahaa,,no tak..poczekaj na dole ja zaraz zejdę i to zrobię..
Niall tylko się na mnie dziwnie patrzył po czym powiedział :
- Ja wiem, że tam jest Harry i co wy robiliście..nie urodziłem się wczoraj..było was słychać na dole..- rzucił i zaczął się śmiać na cały korytarz.
Wróciłam do pokoju i patrząc na Harry' ego wybuchnęłam śmiechem..zrobiło mi się głupio..ale było przyjemnie.
- Harry, wiesz, że było nas słychać aż na dole ?? ..
- Co ty mówisz ??..serio??.- powiedział Harry i od razu się zaczerwienił.
- Tak, Niall mi powiedział..
- No to fajnie..- rzucił Harry i pociągnął mnie za rękę..
- Ale ja muszę iść usmażyć mu te naleśniki..obiecałam..
- Nic nie musisz, zostań ze mną..proszę..- popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem..
- Nie mogę, przecież wrócę tutaj..a ty ubierz się..potem do ciebie wrócę..
- No dobrze księżniczko.- powiedział..a ja pocałowałam go czule..
Zeszłam na dół a tam siedział zniecierpliwiony Niall, od razu wiedziałam o co mu chodzi..
- Dobra, żarłoku..ile chcesz tych naleśników ??..5 ?
- Niee..10 mi usmaż..
- Ty tyle zjesz ??..
- Tak, ale podejrzewam, że będzie mi jeszcze mało..- powiedział i poszedł do salonu.
Do kuchni przyszedł Liam, od razu wiedziałam że coś go trapi..
- Cześć misiek ..- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Hej księżniczko..- odwzajemnił buziaka..
- Coś się stało ??..
- Tak, no wiesz..prawie pocałowałem dzisiaj Kingę..nie uważasz, że to za wcześnie ??
- Na miłość nigdy nie jest za wcześnie..jeżeli się zakochałeś to nigdy nie jest za wcześnie..
- Muszę z nią pogadać..wiesz, że to bardzo ważne dla mnie ??..i chciał bym żebyś na razie nikomu nie mówiła.
- Oczywiście, że wiem...twój sekret jest u mnie bezpieczny..- powiedziałam, przytuliłam go i zaniosłam naleśniki Niallerowi.
Nudziło mi się...ale była godzina 01.00 i nie za bardzo mogłam gdzieś iść..zawołałam wszystkich na dół..zaproponowałam, żebyśmy zagrali w chowanego..tak wiem..dziwny pomysł ale cóż...wszyscy się zgodzili..
Ponieważ ja zaproponowałam to ja pierwsza liczyłam...
- 18, 19, 20.- szuuuukaaam.. -wydarłam się na całą chatę...
Byłam dosłownie wszędzie.. nie mogłam nikogo znaleźć..w końcu wyszłam z domu i ku mojemu zdziwieniu wszyscy stali przed drzwiami..ja tylko popatrzyłam na nich i zaczęłam się śmiać..oni razem ze mną...
Potem szukał Louis...ja schowałam się pod łóżkiem..oczywiście Harry ze mną.
- Ałaa..- powiedziałam
- Co się stało. ?!?!?!...- powiedział wystraszony Harry.
- Jebłam się w łokieć..
- Oj ty sieroto moja kochana..ale bądź ciszej bo nas usłyszy..- powiedział Harry a ja go szturchnęłam w bok..
Postanowiliśmy zbadać teren..ja wyszłam z pokoju, ale przy moim pechu wpadłam na Louisa..
- Aha. !! mam cię ...hahahah. -zaczął się śmiać Tomlinson..
- A kto będzie szukać ??..- zapytałam..no nie wiem zobaczymy..- popatrzył na mnie podejrzliwym wzrokiem..
Zeszłam na dół do salonu a tam siedzieli Liam i Zayn..dosiadłam się do nich i zaczęliśmy gadać..
- Co wy tam z Harrym robiliście w tym pokoju ??... to wszystko było słychać..- wybuchnął śmiechem Zayn..
Liamowi nie było do śmiechu, ciągle myślał jak to załatwić.. no wiecie, rozmowa z Kingą..Chciałam mu pomóc bo on był moi przyjacielem a ona przyjaciółką..wiedziałam co muszę zrobić...
Nasza zabawa skończyła się koło 05.00 poszłam do łazienki się wykapać, ubrałam czerwone rurki i czarną bluzę...
Włosy zostawiłam rozpuszczone. Poprosiłam wszystkich oprócz Liama, żeby tego wieczoru wyszli gdzieś..nie było to trudne wszyscy poszli do kina..ja z Harrym przygotowywałam randkę dla Liama i Kingi..
Musiałam pojechać do sklepu po jedzenie do nasz żarłok wszystko zjadł..postanowiłam zrobić spaghetti ale nie wiedziałam czy mi wyjdzie bo nigdy nie robiłam..no trudno, najwyżej dostaną zatrucia żołądkowego, hahaha...
- Jak ci się dzisiaj podobało ??..-zapytał w pewnym momencie Harry.
- Ale co kocie ??..
- No wiesz..sex..- zapytał niepewnie..
- Przecież dobrze wiesz..że było zajebiście..- powiedziałam i pocałowałam go namiętnie w usta.. w tym samym momencie wjechałam w kogoś wózkiem..
- O przepraszam, gapa ze mnie..-powiedziałam do chłopaka o ciemnych kasztanowych włosach..
- Nic się nie stało.- odpowiedział po czym się do mnie szeroko uśmiechnął.. - Mam na imię Adrian..miło mi cię poznać, powiedział chłopak i podał mi rękę..
- Mi też jest miło, mam na imię Bea...- A ja jestem Harry, i jestem jej chłopakiem, chodź księżniczko..- powiedział Harry..
- No poczekaj kochanie...ja jestem Beata..jeszcze raz przepraszam za ten wózek, miło mi było cię poznać..do zobaczenia kiedyś tam.- powiedziałam i się oddaliłam..
- Podobał ci się ten chłopak ???..- zapytał niespodziewanie Harry.
- Nie ??..o co ci chodzi ??..- zazdrosny jesteś ??. - zapytałam i go pocałowałam..
Harry nic nie dopowiedział tylko się zaczerwienił..chciałam aby ten dzień był wyjątkowy...wróciliśmy do domu dopiero około 17. zaczęła wszystko szykować..ale zapomniałam o najważniejszym..makaronie...pobiegłam szybko do sklepu, żeby zdążyć przed przyjściem Liama i Kingi..Kiedy weszłam do domu to mnie zamurowało.
Liam i Kinga jak gdyby nigdy nic siedzieli na sofie i się całowali ..!!..Kiedy zobaczyli, że przyszłam to od razu od siebie odskoczyli..
- Ymm..przepraszam, zę przeszkadzam...- uśmiechnęłam się i szybko wyszłam z domu..po 10 minutach przyszedł Harry..
- Dlaczego stoisz pod domem ??..
- No bo Liam i Kinga są w środku i jak weszłam to się całowali, nie chciałam im przeszkadzać więc wyszłam..
- Przecież nie będziemy stali na dworze..chodź do chocolate city..- zaproponował Harry..
Postanowiliśmy się przejść, było ciepło więc nie było problemu..Po drodze spotkaliśmy Katherine..
- Cześć co tutaj robisz??..- zapytałam zaciekawiona.
- Hmm..niech pomyślę..przyjechałam Cię odzyskać, Harry...- powiedziała dziewczyna i rzuciła się Harry' emu na szyję..
- Zostaw mnie !!..- krzyknął Harry i odepchnął ją..
- Ale jak to ??..myślałam, że mnie kochasz..- powiedziała ironicznie dziewczyna..
- Nie, nie kochałem i nie będę kochać, zrozum to, że kocham Beatę i jestem z nią szczęśliwy..zniknij z naszego życia..- powiedział zbulwersowany Harry, złapał mnie za rękę i lekko pociągnął w przeciwną stronę..
Dziewczyna poszła w przeciwną stronę, nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam, mam jej dość..Byliśmy nie daleko chocolate city, kiedy zobaczyłam Adriana na spacerze z psem..
- Hej, krzyknął..
- No cześć..drugi raz ??..czy ty mnie śledzisz??.. - powiedziałam i zaczęłam się śmiać
- No pewnie..- powiedział chłopak i uśmiechnął się..widząc minę Harry' ego nie spodobało mu się to..
- Gdzie idziecie ??..
- Do chocolate city..- powiedział oschle Harry..
- Aha, no to miłej zabawy..- powiedział Adrian i odszedł w stronę parku.
Szłam trzymając się z Harrym za rękę a mimo to czułam, że ktoś nas obserwuje..
- Siemaaaa !!!- krzyknął Zayn..
- Boże, Zayn, prawie dostałam zawału..człowieku..
- Przepraszam, chciałem, żebyście dobrze usłyszeli.
- Ale śmieszne..- powiedział po czym dźgnęłam go palcem w brzuch..
- Gdzie idziecie ??..- zapytał a Harry szybko dodał..Na randkę..
- Aha no to idę z wami..- powiedział Zayn i się przenikliwie uśmiechnął..
- Ale wiesz co znaczy pojęcie randka ??..- zapytałam
- No wiem, ale nie mam co robić więc przejdę się z wami..
W końcu po jakiś 10 minutach dyskusji Zayn poszedł po Dominikę, która czekała na niego w kawiarni...
W chocolate city było miło, dużo rozmawialiśmy z Harrym o naszym związku..Doszliśmy do wniosku, że fajnie by było spędzić ze sobą resztę życia..
Kiedy wróciliśmy do domu Liam siedział w kuchni i pił piwo..Kiedy zobaczył, że wróciliśmy rzucił mi się na szyję i zaczął dziękować..
- Beata, jesteś kochanaa. Dzięki tobie jestem z Kingą..ona jest wspaniała..dziękuje ci za te dobre rady..jesteś cudowna.
- Nie ma za co misiek, przecież wiesz, że jesteś moim przyjacielem i zrobiła bym dla ciebie wszystko..
Po takim dniu pełnym wrażeń, położyłam się spać, Harry spał ze mną..Objął mnie ramieniem i tak szybko jak ja zasnął mówiąc mi na koniec :
- Kocham Cię ! Jesteś wspaniała. ♥
Jest kolejny rozdział, mam nadzieję, że się podoba. Dziękuje Ci Kinga za te pomysły, jesteś kochana. Zachęcam do czytania i komentowania. Pozdrówka : * Styleslovest
Świetne !
OdpowiedzUsuńCzekam na dalsze !
Kocham tego bloga! Czekam na następny rozdział (nie mogę się doczekać) ;*
OdpowiedzUsuńomg ! Supeer : * <3
OdpowiedzUsuńjest tak fajniee i Liam się wydaje taki słodki..
Kochaam TO <3
Potwierdzam zdanie @Ola, blog jest zajedwabisty i nie można się po prostu w nim nie zakochać (mimo że nie jeste4m fanką 1D)Tym razem nie mam żadnych uwag (możesz się cieszyć :D) ale i tak ciągle wkurza mnie to, że tak szybko i fajnie się to czyta.
OdpowiedzUsuńPisz dalej i nie przestawaj. Z niecierpliwością czekam na następne rozdziały. ;)
Moja ty owczo kochana :*
hahahaha !
OdpowiedzUsuńspoko rozdział xd
Adrian powiadasz ? ;>
oj czuje, że coś knujesz xd
chce następny rozdział ^^
;*;*;*
Hm...blog jest poprostu zajebis*y... z każdym rozdziałem jestem coraz bardziej ciekawa co tam będzie dalej..:P
OdpowiedzUsuńUwielbiam tego bloga!!!
I oczywiście czekam na dalsze rozdziały
popieram Kreddke Owczo kochana <3
Super !<333 boski rozdział,dodaj nastepny! :D
OdpowiedzUsuńnormalnie the best! to jest swietne
OdpowiedzUsuń